Nieprzygotowany
Opublikował/a mantes w dniu wrzesień 22, 2007
Tak sie zdażyło, że gdy przyszedłem ze szkoły, odrobiłem lekcje zasiadłem na komputer. No i siedziałem, siedziałem.. w miedzy czasie film obejrzałem, zadanie z fizy zrobiłem.. I jak przyszło co do czego było po 23. Dotarło do mnie że nie umie nic na biole, chemie a no i fizyke musialem zrozumieć. Mimo że siedziałem chyba do 12, nie nauczyłem się wszystkiego i dzisiaj szłem totalnie nieprzygotowany, goły ni uzbrojony do szkoły.. W szkole jako tako, ale strach gdyby mnie ktoś spytał.W sumie nie wiem po co to pisze, ale pierwszy raz od jakiegos czasu tak sie wystraszyłem jak wczoraj.. oprócz tych kilku rzeczy miałem jeszce kilka innych małych zaległości no i tak to wyszło. Na moje szczęście w szkole poszło gładko, nie było tak źle jak myślałem, nie byłem pytany i wiedziałem wiecej niż myślałem że wiem. Dowiedziałem sie kilku nowych rzeczy no i teraz wiem, że tak naprawde i tak nic nie wiem.. tak ma być i już, ale o tym paradoksie kiedy indziej. Pisze se to po to, żeby to do mnie bardziej dotarło, bo były już takie sytuacje, dlatego postanowiłem ułożyć sobie plan dnia, poplanować zajęcia, co ile czasu mi zaju\muje i po prostu nie marnować bez sensownie czasu na GG, aczkolwiek to mi już wychodzi. Od wakacji tak naprawde nigdy nie byłem na samym gg, tylko byłem dostępny ‘w tle’. Chodzi o to że nie właczam kompa żeby ‘postukać sobie na GG” tylko robić swoje, to co mnie interesuje - czy to szkoła, czy na hobby, a czasem choby poczytać jakieś wiadomosci. Cały czas - GG w tle. Gdy coś chce, to pisze, gdy nie - nie. Staram sie to wykorzystywać jak telefon, do pozyskania informacji, opini na jakiś temat ew. porozmawiać o szkole, ale nigdy wiecej klachy! Wiec do roboty!




